Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Statistics - Statystyka

Użytkowników:
3349
Artykułów:
2001
Zakładek:
22
Odsłon artykułów:
9308615

Odwiedza nas

Odwiedza nas 237 gości oraz 0 użytkowników.

polski wrzesień 1939
 

Liga Obrony Kraju - Organizacja Pożytku Publicznego - KRS 0000086818

80 lat Poznańskiego Klubu Morskiego LOK

czata 2017 01 02 04aZaczynem największych sukcesów polskich sportowców w sportach zimowych był Poznański Klub Morski Ligi Obrony Kraju w Poznaniu.

Miasto Poznań posiada swoje „morze” usytuowane na zachodnim krańcu miasta, którym jest Jezioro Kierskie oddalone od centrum miasta 14–15 km. Nad tym jeziorem o długości 5 km i przeciętnej szerokości 0,75 km już od czasów sprzed II wojny światowej ulokowało się na jego brzegach ponad 10 klubów żeglarskich.

Nasz klub, PKM LOK Poznań, jest najstarszym i największym w LOK, powstał w 1936 r. i rok temu obchodził 80. rocznicę swego istnienia. Znajduje się na wschodnim brzegu jeziora.

Klub należy do największych nad tym jeziorem, biorąc pod uwagę liczbę członków oraz jego infrastrukturę. Jesteśmy klubem wielosekcyjnym, o bardzo szerokim temacie aktywności, poczynając od wieloboju morskiego, radiojachtingu, czyli modelarstwa szkutniczego, kończąc na sekcji płetwonurków, obecnie wydzielonej jako osobny klub Delfin, działający na naszym terenie i w naszej infrastrukturze. Tak więc klub działa cały rok, bez przerwy zimowej, ponieważ właśnie zimą działa sekcja bojerowa, czyli żeglarstwo lodowe!

 
czata 2017 01 02 04b

Sekcja bojerowa jest wiodącą w Wielkopolsce, działającą od połowy lat pięćdziesiątych ub. wieku. Działa nie tylko w dziedzinie szkoleniowo‑sportowej, ale także produkuje sprzęt bojerowy dla swoich zawodników, szczególnie aktywnie współpracując z klubami LOK.

Historia budownictwa bojerów

1964 r. – Romuald Rowecki i Andrzej Groński budują bojer typu Monotyp XV o nazwie „Kaszalot”.

1966 r. – Józef Mikulski buduje bojer typu Weiland L‑8 z powodu braku dokumentacji zwymiarowany z natury, nazwa „Duduś”, przekazany później do Jacht Klubu w Krynicy Morskiej, obecnie znajduje się w Kątach Rybackich nad Zalewem Wiślanym jako eksponat w filii Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

 
czata 2017 01 02 05
Zawodnicy sekcji bojerowej po udanym sezonie sportowym. Historyczne dziś już zdjęcie. Od lewej prezes klubu płk Zbigniew Ornaf, w środku zawodnicy, z prawej trener Romuald Rowecki.
czata 2017 01 02 06a
W świetlicy klubowej, jedynym ogrzewanym pomieszczeniu, zamienionym czasowo na warsztat szkutniczy, kadłub bojera DN składa Romuald Woźniak (na fot. w środku), z lewej pomaga Romuald Rowecki, z prawej – Stanisław Sierocin
czata 2017 01 02 06b
Zbudowany bojer typu Monotyp XV w akcji, sterowany przez jego budowniczych
czata 2017 01 02 07a
Eksponat muzealny w Kątach Rybackich nad Zalewem Wiślanym
czata 2017 01 02 07b
Nasza klubowa tabliczka znamionowa umieszczona na bojerze
czata 2017 01 02 08
Świetlica klubowa dziś – ozdobiona elementami bojerowymi

1966/67 r. – zespół seniorów: Andrzej Groński, Henryk Piechota, Romuald Rowecki, Romuald Woźniak oraz juniorzy: Józef Mikulski, Stanisław Sierocin i Krzysztof Witczak, pierwsze 4 komplety bojerów – DN. 1968 r. – Marian Jurdziński – DN”. 1972–1980 r. – Romuald Woźniak – DN – seria bojerów 10 sztuk. 1975 r. – Andrzej Groński – DN dla juniora. 1988 r. – Tomasz Słodecki – DN, budowa częściowo w mieszkaniu.

✽ ✽ ✽

Sekcja od początku swego istnienia, w zależności od swoich możliwości, czasu i ustanowionych w przeszłości klas bojerowych, prowadzi działalność szkoleniową skierowaną szczególnie do młodzieży, ostatnio już do dzieci w wieku od lat 8–10, szkoląc bezpłatnie co roku żeglarzy z Wielkopolski, bez względu na przynależność klubową, realizując program podstawowy oraz wyczynowy. Sekcja posiada sprzęt bojerowy typu Ice‑Opti dla najmłodszych do lat 15, oraz juniorów i seniorów klasy DN, którzy także są szkoleni w zakresie podstawowym i wyczynowym.

Oprócz szkoleń zawodnicy wszystkich kategorii wiekowych biorą udział w regatach lokalnych, centralnych i międzynarodowych – najwyższej rangi, np. mistrzostwach Europy lub świata.

Klub/sekcja jest organizatorem imprez bojerowych na szczeblu lokalnym i centralnym, umieszczonych w odpowiednich corocznych kalendarzach imprez, tj. lokalnym i ogólnopolskim – centralnym, w czym bardzo pomocna jest prowadzona strona internetowa www. pkmlok.pl, na której można zapoznać się także z jej historią od początku lat pięćdziesiątych.

Będąc na regatach zimą 1965 r. wraz z ekipą klubową na Zalewie Zegrzyńskim koło Warszawy, z naszymi dużymi i ciężkimi bojerami o długości 7,5 m oraz żaglem o powierzchni 15 m2, spotkaliśmy się z podróżującą po Polsce ekipą bojerowców holenderskich, którzy prezentowali małe, wprost śmieszne wówczas dla nas, bojery amerykańskiej konstrukcji klasy DN, o połowę mniejsze od naszych. (o długości 3,6 m i żaglu o pow. 6,25 m2). Znając pobieżnie języki obce, szybko nawiązałem serdeczny kontakt z szefem grupy Holendrów, żeglarzem Vim Van Ackerem, od którego uzyskałem obietnicę przesłania mi oficjalnej dokumentacji technicznej budowy tegoż bojera.

Oznaczenie literami DN tej klasy ślizgu lodowego pochodzi od nazwy amerykańskiej gazety „Detroit News” (w Detroit), której redakcja w 1936 r. ogłosiła konkurs na niedrogi bojer do budowy amatorskiej. Konstrukcja, która wygrała tenże konkurs, otrzymała logo „DN”. Holendrzy to ludzie słowni, obiecane plany otrzymałem latem 1966 r. i niezwłocznie przystąpiłem do ich przetłumaczenia na język polski, niemniej z powodu trudności językowych sprowadziłem dodatkowo dokumentację z Austrii, podpisaną przez sekretarza Floty Austriackiej. Dopiero po jej uzyskaniu mogłem zabrać się do wykonania pełnej dokumentacji technicznej potrzebnej do budowy bojera DN. T utaj zaznaczyć należy, iż konstrukcja bojera DN jest konstrukcją monotypową, to znaczy że wszystkie wymiary i materiały są ściśle określone w dokumentacji technicznej oraz przepisach klasowych. Jak pamiętamy, rysunki techniczne wówczas wykonywano na kalce technicznej, co dla nas nie było takie proste. Ponadto należało wykonać szczegółową dokumentację techniczną do uszycia żagli dla ich wykonawcy, tj. żaglowni Stoczni Jachtowej w Gdańsku‑Stogach.

Pracę tę wykonałem razem z śp. Bolesławem Knasieckim (ojcem zasłużonego żeglarza Romualda), słynnym szkutnikiem, żeglarzem, żaglomistrzem i doskonałym trenerem z klubu LKS Kiekrz, co umożliwiło mi później w Gdańsku nadzorować ich produkcję. Po wykonaniu dokumentacji technicznej bojera (wówczas bądź co bądź „zachodniej konstrukcji”), należało ją oficjalnie wprowadzić do użytkowania na terenie Polski, a uczyniono to poprzez Główną Komisję Żeglarstwa Lodowego przy Polskim Związku Żeglarskim w Warszawie, w której projekt popierali niektórzy członkowie w tejże komisji, jak np. dziś już śp. Tymoteusz Duchowski i śp. Stanisław T urketti. Bardzo pomocny okazał się także mój kolega klubowy T eofil Różański – redaktor Polskiego Radia i Telewizji w Poznaniu, oraz Andrzej Groński – późniejszy pierwszy rekordzista prędkości na bojerze klasy DN, z którymi jako członkowie GKŻL, działając wspólnie, uzyskaliśmy w Warszawie poparcie sekretarza generalnego PZŻ dla oficjalnego wprowadzenia do polskiego żeglarstwa lodowego i użytkowania na terenie kraju nowej klasy bojera.

W Polsce mieliśmy wieloletnie doświadczenia z bojerem klasy monotyp XV, będącym dwukrotnie większym od DN‑a, dlatego też GKŻL traktował DN‑a z przymrużeniem oka, ponieważ nie byliśmy wówczas przekonani, że ta mała, bardzo wysublimowana technicznie konstrukcja może być przeznaczona dla seniorów. Sądziliśmy bowiem, że będzie dobra dla młodzieży. Dokumentacja techniczna została powielona i rozesłana do żeglarskich klubów bojerowych w Polsce na koszt związku, a później trafiła do licznych stoczni produkujących bojery.

 
czata 2017 01 02 10
Bojery DN w akcji regatowej, w takich widocznych znakomitych warunkach lodowych osiągają prędkości grubo powyżej 100 km/godz. Znak „P” na żaglu oznacza kraj, który reprezentuje zawodnik. Numer na żaglu jest numerem rejestracyjnym zawodnika w swojej narodowej flocie DN
czata 2017 01 02 11
Bojery DN w porcie PKM LOK w Kiekrzu k. Poznania

Polski Związek Żeglarski, widząc społeczne zaangażowanie w ten projekt, chcąc odnieść sukces, ufundował wykonanie 30 szt. żagli z najnowszego wówczas tworzywa sztucznego o nazwie „dacron”, co było nie lada sensacją. Było to absolutnym novum, ponieważ wówczas używaliśmy żagli z ciężkiego płótna bawełnianego. Nowe żagle mieli otrzymać bezpłatnie zawodnicy i kluby, którzy zgłoszą się i wystartują w pierwszych mistrzostwach Polski. A te odbyły się pół roku po zatwierdzeniu klasy, już w marcu 1967 r. Wystartowało w nich 30 bojerów klasy DN polskiej produkcji, tj. wyprodukowanych w klubowych warsztatach! T ak rozpoczęła się w Polsce historia i kariera bojera posiadającego logo DN.

Z Wielkopolski wystartowali także zawodnicy z różnych klubów – na własnoręcznie wybudowanych bojerach DN i uzyskali następujące wyniki:

Klasa DN senior: 1 m. DN P‑25 – Romuald Rowecki, PKM LOK Poznań, mistrz Polski; 3 m. DN P‑28 – Andrzej Groński, PKM LOK Poznań, II wicemistrz Polski; 7 m. DN P‑26 – Henryk Piechota, PKM LOK Poznań; 16 m. DN P – Stanisław Włodarczyk, LOK Rogoźno Wlkp.; 18 m. DN P – Kazimierz Karczmarek, LOK Rogoźno Wlkp.; 19 m. DN P‑27 – T eofil Różański, PKM LOK Poznań; 20 m. DN P – Adam Michalak, LOK Leszno; 21 m. DN P – Ryszard Szprengel, LOK Leszno.

Klasa DN junior: 1 m. DN P‑25 – Józef Mikulski, PKM LOK Poznań, mistrz Polski juniorów; 6 m. DN P‑27 – Krzysztof Witczak, PKM LOK Poznań. Lata mijały, a klasa DN rozwijała się spontanicznie w Polsce i Europie, lecz nie było współpracy i porozumienia z amerykanami światowymi menadżerami DN, a koniecznością stawało się stworzenie wspólnego systemu organizacyjnego, w tym światowych przepisów klasowych uwzględniających różne jednostki miar (cale, stopy, funty/milimetry, metry, kG) oraz wspólnych przepisów regatowych. Następnym problemem były różne systemy rozgrywania regat, co praktycznie uniemożliwiało zorganizowanie mistrzostw świata, do czego E uropa aspirowała. Konieczna okazała się wizyta w USA europejskich bojerowców, i tu do tej reprezentacji Europy zaproszony został nasz kolega Romuald Rowecki, jedyny reprezentant z bloku wschodniego. Do tego wyjazdu doszło w roku 1971. Na miejscu, w USA, żeglarze brali udział w wielu regatach w kilku stanach, omawiali różne systemy, co doprowadziło do porozumienia pozwalającego organizować i rozgrywać mistrzostwa świata, na przemian w USA, a następnym roku w Europie.

Tak trwa do dziś. T a wizyta i zawarte porozumienia oraz kontakty osobiste pozwoliły scalić bojerowców całego świata i organizować mistrzostwa świata. T o był światowy start tego zimowego sportu dla odważnych i jego dynamiczny rozwój.

Sądząc nie tylko po wynikach wówczas realizowanego szkolenia w PKM LOK, ale także po metodach wychowawczych, które musiały być skuteczne, nasi ówcześni juniorzy, teraz po 50 latach, mimo iż są już dorosłymi ludźmi, do dziś aktywnie działają w sporcie bojerowym, np. Józef Mikulski – obecnie społeczny trener żeglarstwa lodowego oraz sędzia bojerowy, Krzysztof Witczak – obecnie przewodniczący kolegium sędziów bojerowych przy PZŻ czy Stanisław Sierocin – producent bardzo cenionych za jakość jachtów klasy Optimist.

Bojerowy wychowanek Poznańskiego Klubu Morskiego LOK – żeglarz Romuald Knasiecki (syn Bolesława) z LKS Kiekrz – zdobył już 1976 r. w Szwecji dla Polski pierwszy tytuł Mistrza Świata, rozpoczynając wielką serię sukcesów polskich bojerowców. Następnym w kolejności z naszego rodzimego Kiekrza był Bogdan Kramer, kilkakrotny mistrz Europy i świata.

 
czata 2017 01 02 12

DN‑y były tak atrakcyjne, że bardzo szybko rozpowszechniły się w Polsce, co spowodowało utratę atrakcyjności klasy Monotyp XV, która je wygenerowała, a teraz dzięki kilku fascynatom po 50 latach powoli się odradza.

Polskie wyniki sportowe – tytuły:

Seniorzy: mistrzostwa świata – 16 mistrzowskich, 28 wicemistrzowskich; mistrzostwa Europy – 15 mistrzowskich, 24 wicemistrzowskich.

Juniorzy: mistrzostwa świata i Europy – 15 mistrzowskich, 21 wicemistrzowskich.

Sekcja bojerowa PKM LOK Poznań wniosła znaczący wkład do wprowadzenia w Polsce bojera klasy DN. Właśnie obchodzimy jubileusz 50‑lecia tego faktu. Efektem tego są wyniki i najwyższy poziom prezentowany przez polskich sportowców w sportach zimowych. Dziś polscy bojerowcy we wszystkich kategoriach wiekowych zajmują najwyższe lokaty w światowych rankingach sportu bojerowego, zdobywając dziesiątki medali złotych, srebrnych, brązowych, a także sprawują wysokie funkcje w Europejskim Kapitanacie Floty DN.

Żadna zimowa konkurencja nie przyniosła Polsce tylu wspaniałych tytułów, medali i honorów, jak bojery klasy DN. 

PS. Dzięki zaangażowaniu naszego zespołu i odniesionych sukcesach sportowych po wizycie w USA zostałem zaproszony do.

 
  ROMUALD ROWECKI, mistrz Polski z roku 1967,
komandor Floty Zachodniej DN
  powrot 

free counters

Szukaj

logo_lacznosc_lok

pzrs

logo_pzk

wot pzk logo

logo_kzr_all logo cslii zagrze

logo_mon_1

herb_mazowsza_1

herb_wawa

logo_pttk_1

logo pzss

logo_wopr_1

logo_zhp_1

muzeum_pw   tow przyj warszawy   logo wp   Muzeum1944mini   muzeum mw
Muzeum
Powstania
Warszawskiego
1944
  Towarzystwo
Przyjaciół
Warszawy
  Wojsko Polskie   Łączność
w Powstaniu
Warszawski 1944
  Muzeum
Marynarki
Wojennej