Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Statistics - Statystyka

Użytkowników:
3349
Artykułów:
1970
Zakładek:
22
Odsłon artykułów:
8973855

Odwiedza nas

Odwiedza nas 195 gości oraz 0 użytkowników.

 
konstytucja3maja www
 

Wykrywacz min - prof. Józef Kosacki

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Kim był Józef KOSACKI Ze wstydem przyznam się, że ja też nie wiedziałem, póki nie przeczytałem artykułu Roberta Przybylskiego z 25 numeru dodatku do „Rzeczpospolitej" z cyklu „Batalie największe z wojen". Żeby oszczędzić wstydu moim Rodakom, pragnę przybliżyć tą ciekawą postać zainteresowanym.

Józef KOSACKI urodził się w 1909 roku.

kosacki Do mobilizacji w 1939 roku pracował w Państwowym Instytucie Telekomunikacji. Ten przystojny mężczyzna wspaniale prezentował się w polskim mundurze porucznika pracującego w Centrum Wyszkolenia Łączności PSZ w St. Andrews w Szkocji. Pod ujmującą powierzchownością ukrywał się człowiek nieprzeciętnej myśli i czynu.

Wieczorem 1 czerwca 1941 roku pięcioosobowy patrol od rotmistrza Górskiego z 14. Pułku 10 Brygady Kawalerii Pancernej (tzw. Czarnej Brygady) wszedł na pole minowe i wszyscy żołnierze zostali rozerwani na strzępy. To byli ci od gen. Maczka, a brygada ta dzielnie walczyła we wrześniu 1939 roku. Później odrodzona pod tą samą nazwą we Francji, i znów, jak Sfinks z popiołów, po ewakuacji z Francji odrodziła się na Wyspach Brytyjskich. Następnie rozwinięta została do rozmiarów dywizji pod nazwą 1. Dywizji Pancernej Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i zasłynęła wśród aliantów, a pancerniacy jej dokonywali takich wyczynów, jakie potrafił tylko polski żołnierz, np. zamknięcie okrążenia silnego zgrupowania dywizji niemieckich pod Falaise (w którym były dwie dywizje SS, w tym pancerna). Potężna detonacja tego czerwcowego wieczoru oderwała naszego porucznika od partii brydża rozgrywanego w gronie polskich oficerów w kasynie oficerskim nieopodal Arbroat. To tragiczne wydarzenie było wstrząsem dla wszystkich, zwłaszcza tych, którzy widzieli następstwa detonacji min, a porucznik Kosacki... postanowił działać. Myślał o wykrywaczu min. Jeszcze przed wojną, jak konstruował w PIT wzmacniaki telegraficzne, zauważył, że inaczej buczały, gdy miał przy sobie papierośnicę - reagowały na obecność metalu. No cóż, „palenie zabija", ale mądry człowiek może to coś wykorzystać do ochrony życia. To zjawisko postanowił wykorzystać w wykrywaczu min.

Nasz porucznik na co dzień zajmował się szkoleniem żołnierzy z podstaw radiotelegrafii, zaś w wolnym czasie z części kupionych za własne pieniądze skonstruował, przy pomocy złotej rączki Centrum - sierżanta Andrzeja Gabrosia, wykrywacz min w trzy miesiące! I znowu Polak stworzył coś, czego dotąd nikt nie potrafił... W dodatku zrobił to prawie z niczego, w błyskawicznym tempie i prawie dla zbawienia ludzkości. Myśleli o tym i inni. We wrześniu 1941 roku brytyjskie Ministerstwo Zaopatrzenia ogłosiło konkurs na opracowanie wykrywacza min, a rozstrzygnięcie jego nastąpiło w Centrum Wyszkolenia Saperów w Ripon (Yorkshire). Konkurencja była wprost piknikowa i polegała na wyszukaniu w trawie jak największej ilości rozrzuconych monet. Kosacki przy pomocy swojego
urządzenia odnalazł wszystkie monety w rewelacyjnym czasie. Wykrywacz jego został nazwany Mine Detektor Polish Mark 1. W produkcji seryjnej ważył 14 kg i obsługiwany był przez jedną osobę.

miny Do tej pory miny starano się odnajdywać przy pomocy tzw. „macki minerskie”, czyli długiego pręta osadzonego na końcu kija, którym dźgano w ziemię. Urządzenie prostsze niż konstrukcja cepa, ale efektywność marna. kosacki_3Jak efektywny był wykrywacz min Kosackiego, może świadczyć porównanie z inną metodą usuwania min - metodą wybuchową tzw. „Bangalore torpedo". Polegała ona na detonacji stalowych rur wypełnionych materiałem wybuchowym, położonych na ziemi. Zasięg ich wynosił długość odpowiadającą długości rury i szerokość pasa 1-2 m. Dziewięciu saperów z trzema polskimi wykrywaczami mogło w ciągu godziny oczyścić przejście na szerokość dwóch czołgów na odległość 400 m. Natomiast w tym samym czasie przy pomocy metody „Bangalore torpedo” 42 saperów mogło oczyścić przejście o połowę krótsze.

Po raz pierwszy wykorzystano - i to aż 500 wykrywaczy min Kosackiego - pod Alamajn, gdzie Niemcy wkopali 451 tys. min na polach rozciągających się do 10 km w głąb obrony. Zmasowany atak aliantów w północnej Afryce, i nie tylko, bez wykrywaczy Kosackiego byłby absolutnie niemożliwy.
Alianci przystąpili do masowej produkcji detektorów wykrywania min Kosackiego. Tylko jedna firma Cinema Television Ltd. wykonała w czasie wojny 100 tys. wykrywaczy Kosackiego. Według patentu Kosackiego wykrywacze te produkowali też Amerykanie i Rosjanie.

Najpierw Niemcy, później inne państwa zaczęły konstruować miny o obudowie drewnianej, szklanej, glinianej, cementowej i plastikowej, nawet bez grama metalu, w których nie występowało zjawisko pola elektromagnetycznego i te detektory ich nie wykrywały, ale miny w obudowie metalowej produkowano nadal i produkuje się je do czasów obecnych.

Natomiast dwaj polscy inżynierowie, Hass i Starnecki, latem 1943 roku rozpoczęli prace nad wykrywaczem min niemagnetycznych i po wojnie uzyskali na niego patent.
Józef Kosacki w 1943 roku został zatrudniony jako konstruktor i kontroler jakości produkowanych min jego konstrukcji. Później służył w ośrodku badawczym Royal Navy, w którym pracował nad dalekosiężną radiotelegrafią i łącznością z okrętami podwodnymi.kosacki_2W 1947 roku Kosacki zachęcony przez prof. Janusza Groszkowskiego (który rozszyfrował konstrukcję pocisku V-1 inż. V. Brauna) wrócił do kraju. Ponownie pracował on w PIT oraz WAT, gdzie w 1964 roku otrzymał tytuł profesora oraz w IBJ w Świerku. Był też prekursorem techniki cyfrowej i elektroniki jądrowej w Polsce.

Kilka liczb z ponurej powojennej statystyki. Po wojnie pozostało 87% powierzchni Polski zaminowanej przez Niemców. W ciągu 12 lat od 1944 roku saperzy usunęli 15,6 min. W trakcie rozminowywania kraju zginęło 645 saperów, 674 zostało ciężko rannych. W latach 1944-1989 od min zginęło 4094 Polaków, a 8774 zostało rannych. A ilu ludzi w Polsce i na całym świecie mogłoby stracić życie lub zdrowi, gdyby nie wynalazł wykrywacz min por. Kosacki.Już nie musimy się wstydzić z powodu naszej ignorancji. Wiemy, że prof. Józef Kosacki był wielkim człowiekiem, wielkim naukowcem i wielkim Polakiem, a jego wynalazek uratował życie i zdrowie setkom tysięcy ludzi na całym świecie. Cała ludzkość zawdzięcza prof. Józefowi Kosackiemu bardzo wiele, a my możemy być dumni z naszego wielkiego Rodaka. Zmarł on w 1990 roku, przeżywszy 81 lat.
Możemy powiedzieć: cześć jego pamięci.

W październiku 2005 r. Minister Obrony Narodowej decyzją Nr 349/MON polecił Wojskowemu Instytutowi Techniki Inżynieryjnej we Wrocławiu przyjąć imię patrona - profesora Józefa Kosackiego.

  Janusz Krugły
bullet Powrót

free counters

Szukaj

logo_lacznosc_lok

pzrs

logo_pzk

wot pzk logo

logo_kzr_all logo cslii zagrze

logo_mon_1

herb_mazowsza_1

herb_wawa

logo_pttk_1

logo pzss

logo_wopr_1

logo_zhp_1

muzeum_pw   tow przyj warszawy   logo wp   Muzeum1944mini   muzeum mw
Muzeum
Powstania
Warszawskiego
1944
  Towarzystwo
Przyjaciół
Warszawy
  Wojsko Polskie   Łączność
w Powstaniu
Warszawski 1944
  Muzeum
Marynarki
Wojennej