99 11listopada1918

Oferta pracy

Puchar Zimowy 2019 po trzech pierwszych rundach w pneumatyczym strzelectwie terenowym HFT/FT

Puchar Zimowy w pneumatycznym strzelectwie terenowym HFT/ FT jest od lat jedną z największych imprez odbywających się w formule pucharowej nie tylko w Polsce, ale i w naszej części Europy. W zimowej rywalizacji bierze udział regularnie blisko setka zawodników ze ścisłej krajowej czołówki oraz duża grupa strzelców z Czech. Jak corocznie, tak i tym razem, cały Puchar Zimowy odbywa się jako memoriał naszego kolegi, śp. Andrzeja „Andreasa” Skiby. W tym roku rozegrane zostały już trzy eliminacje zorganizowane przez Klub Strzelectwa Pneumatycznego „Jura” LOK, czeski klub Beskydští Vzduchovkáři oraz Śląski Klub Strzelecki DSSR LOK.

W konkurencjach strzelectwa terenowego „field target” celami są metalowe tarcze sylwetkowe, przypominające kształtem małe zwierzęta, posiadające mechanizm zapadkowy, który po trafieniu w wyznaczone miejsce (hitzone – HZ) powoduje złożenie (przewrócenie) się celu. Strefa trafień z reguły ma okrągły kształt o średnicy od 15 do 40 mm w zależności od odległości do celu oraz określonej postawy strzeleckiej. Cele ustawia się w zależności od konkurencji na dystansie od 7,5 do 50 metrów.

Polscy zawodnicy od lat należą do ścisłej światowej czołówki w konkurencji Hunter Field Target, a ubiegłoroczne mistrzostwa świata największej organizacji WHFTO zostały przez naszych rodaków wręcz zdominowane. W kategorii open zwyciężył Jacek Kostowski, a w pierwszej dziesiątce zawodów znaleźli się jeszcze Janusz Pelucha, Damian Orzoł i Piotr Remiszewski. W rywalizacji strzelców posiadających karabinki z odrzutem „Springer” Polacy zajęli cztery pierwsze miejsca, łącznie z tytułem mistrzowskim, który trafił w ręce Tomasza Marszałka. Tytuł najlepszego weterana przypadł w udziale Eugeniuszowi Sadowskiemu, a wśród kobiet zwyciężyła Agnieszka Pawlak. Ukoronowaniem osiągnięć było zdecydowane zwycięstwo naszej reprezentacji w rywalizacji drużynowej mistrzostw.

Inauguracja tegorocznego Pucharu Zimowego przypadła na dzień 20 stycznia nad zalewem Mitręga przy ulicy Wiejskiej w Łazach. Do udziału w pierwszej rundzie zgłosiło się blisko 100 zawodników reprezentujących praktycznie wszystkie polskie kluby, łącznie w zawodnikami z Gdańska, Poznania, Opola, Tarnowa, Sanoka i Warszawy. Jak zwykle nie zabrakło również mocnej reprezentacji z Czech. Dzięki takiej frekwencji oraz dużej popularności Pucharu Zimowego lista startowa był pełna gwiazd, co tym samym gwarantowało wysoki poziom sportowy imprezy. Do rywalizacji stanęli m. in. Dariusz Kida – wielokrotny zwycięzca Pucharu Zimowego, zwycięzca Pucharu PFTA 2018 i drużynowy mistrz świata HFT 2018, Rafał Zych – mistrz Polski HFT 2018 i również członek mistrzowskiej reprezentacji Polski, oraz posiadacze polskich tytułów mistrzowskich – Dominik Trutwin i Tomasz Pachoł. Listę uzupełniali tak utytułowani zawodnicy jak Krzysztof Siuda, Sławomir Opiela, Gerard Cebula czy Czech Vladimir Kvapil, który w 2017 roku triumfował w całym pucharze.

Pogoda dopisała jak na tę porę roku. Było pogodnie z lekkim mrozem, ale jak to bywa nad zalewem z dość silnymi podmuchami wiatru. Tor strzelecki pokryty był cienką warstwą śniegu i nie był trudny, raczej dość czytelny z uwagi na strzelanie z jednej linii w stronę lasu. Najtrudniejsze dla zawodników okazały się cele ostrzeliwane z postaw wymuszonych stojących na stanowiskach o numerach 12 i 20. Wymagające były również figurki z początku toru, gdzie nawet przyszły zwycięzca zawodów stracił cenny punkt. Zawody przebiegły sprawnie, bez zbędnych przerw. W najbardziej prestiżowej i najliczniej obsadzonej kategorii HFT1 najwyższy wynik wynoszący 58 pkt. uzyskał Gerard Cebula. Kolejne dwa miejsca na podium ustalono w drodze dogrywki. Więcej opanowania zachował Dominik Trutwin, który bezbłędnie strzelając, pokonał Marka Krempczyńskiego. W HFT2 z niespotykanie wysokim jak na tę kategorię wynikiem wynoszącym 57 pkt. zwyciężył Sławomir Wiśniewski. Na podium znaleźli się jeszcze Dariusz Cieślak i Piotr Knysak. W kategorii FT triumfował Dariusz Rup przed Tomaszem Wróblewskim i Robertem Szambelanem. Najlepszą drużyną zawodów została ekipa WKFT.

Druga eliminacja Pucharu Zimowego 2019 została rozegrana 3 lutego w czeskim Bohuminie na terenie fabryki JSB. Dla potrzeb zawodów organizatorzy zaplanowali 30‑stanowiskowy tor strzelecki usytuowany po wschodniej i południowej stronie zabudowań znanego na całym świecie producenta amunicji i należy przyznać, że dobrze wykorzystali możliwości posiadanego terenu.

Zawodnicy musieli zmierzyć się z figurkami usytuowanymi zarówno na otwartej przestrzeni, jak i w rozrzedzonym lesie, na terenie płaskim oraz ostrzeliwanych do góry, pod lekkim kątem na otaczających teren imprezy wzniesieniach. Generalnie dominowały cele na dużych dystansach, posiadające małe HZ, w tym szczególnie trudne, ostrzeliwane z postaw wymuszonych stojącej i klęczącej niepodpartej.

Wiele figurek posiadało niestandardowe strefy trafienia, co znacznie utrudniało ocenę odległości do celu, szczególnie zawodnikom wykorzystującym do pomiaru siatkę celowniczą. Powyższe przekładało się na błędy w ocenie dystansu, których naturalną konsekwencją były niecelne strzały. Podczas rozgrywania zawodów panowała raczej jesienna aura włącznie z mgłami, dużą wilgotnością powietrza i temperaturą nieznacznie powyżej 0 °C. Podłoże było miękkie, często błotniste, można by rzec typowo angielskie warunki zmówione specjalnie pod konkurencje strzeleckie rodem właśnie z wysp. Wiatr momentami wiał dość silnie i szczególnie w miejscach, gdzie odbijał się od zboczy, utrudniając jego prawidłowe zdefiniowanie i przyjęcie odpowiedniej poprawki. Najtrudniejszym celem zawodów okazała się figurka na stanowisku 30, którą za dwa punkty trafiło zaledwie 22% uczestników. Zawody były dobrze zorganizowane i poza kilkoma gwizdkami na początku imprezy potem przebiegały już bez zbędnych przerw. W czasie, kiedy organizatorzy sumowali szczegółowe wyniki, uczestników poczęstowano bigosem.

W kategorii HFT1 najwyższy rezultat 58 pkt. uzyskał po raz drugi w tym roku Gerard Cebula. Kolejne miejsca zajęli Dariusz Kida i Marcin Markisz, którzy zeszli z toru z 56‑punktowym dorobkiem i dopiero dogrywka zadecydowała o ich ostatecznej kolejności w zawodach.

W konkurencji HFT2 najwyższy stopień podium wywalczył przedstawicie gospodarzy Libor Pacik. Tuż za nim uplasowali się Sławomir Opiela i Stanisław Gurba. Najlepszym zawodnikiem kategorii FT okazał się Rafał Pachnik, wyprzedzając Dariusza Rupa i swojego klubowego kolegę Tomasza Wróblewskiego. Tytuł najlepszego weterana zdobył Krzysztof Ćwik. Wśród juniorów najlepszy wynik uzyskała Zofia Krupa. W rywalizacji drużyn pierwsze miejsce ponownie zajęła ekipa WKFT.

Po drugiej eliminacji można było już nieśmiało pokusić się o wskazanie tegorocznych potencjalnych faworytów Pucharu Zimowego. W najliczniej obsadzonej kategorii HFT1 po zwycięstwie w Łazach i w Bohuminie na czoło wysunął się Gerard Cebula. Tuż za nim w pucharowym rankingu znajduje się Marcin Markisz, a dalej Dariusz Kida i Tomasz Kocemba. Duże nadzieje pokładane są również w powracającym do strzelectwa po ponad rocznej przerwie jednym z najbardziej utytułowanych polskich zawodników Pawle Minorowiczu. Drugi wicemistrz świata z 2013 r. i E uropy z 2012 r. wprawdzie stracił dzisiaj do czołówki kilka punktów, ale zapowiada w tym roku powrót na tory strzeleckie i z pewnością zwycięzca pierwszego Pucharu Zimowego z 2012 r. nieraz pojawi się na czele tabeli wyników. W HFT2 po bardzo wysokim wyniku w Łazach i niezłej postawie w Bohuminie liderem jest wciąż wicemistrz świata z 2018 r. Sławomir Wiśniewski.

Podczas trzeciej pucharowej kolejki zawodników gościł 17 lutego na terenie strzelnicy miejskiej w Jaworznie Śląski Klub Strzelecki DSSR LOK. Niedzielna impreza była również inauguracją Pucharu DSSR HFT/FT 2019. Na liście startowej wśród ponad 110 zapisanych uczestników znalazły się nazwiska praktycznie wszystkich strzelców walczących o zwycięstwo w tegorocznym pucharze. Nie zabrakło Gerarda Cebuli prowadzącego w kategorii HFT1, Sławomira Wiśniewskiego liderującego w kategorii HFT2 czy wiodącego prym w FT Dariusza Rupa.

Przed rozpoczęciem rywalizacji na torach strzeleckich od godziny 9 do 10 zawodnicy korzystali ze strzelnicy technicznej, na której w wygodnych warunkach na przygotowanych przez organizatorów co kilka metrów tarczach mogli sprawdzać i ewentualnie korygować ustawienia swoich karabinków, celowników optycznych lub testować amunicję.

Kiedy odbywała się ta runda, w Jaworznie po zimie nie pozostał już żaden ślad. Temperatura przekraczała 10 °C, a przez chmury często przebijało wiosenne słońce. Wspólny tor HFT i FT, który musieli pokonać zawodnicy zawierał 30 celów. Dla strzelców konkurencji FT rozstawionych zostało kilka dodatkowych figurek na odcinku pomiędzy 42 a 50 metrem.

Organizatorzy starali się wykorzystać naturalne walory miejsca, w związku z powyższym na torze wokół strzelnicy miejskiej przy ulicy Szczakowskiej dominowały cele ustawione w leśnych przecinkach, w większości były to odległości niemal maksymalnych dopuszczalnych dystansów. Figurki na stanowiskach z postawami wymuszonymi ustawione zostały również bardzo daleko i dodatkowo, zgodnie z zaleceniami zawartymi w obowiązującym regulaminem, bez możliwości podparcia.

Klub ŚKS DSSR LOK zastosował generalnie cele posiadające standardowe wielkości HZ. Teoretycznie ułatwia to ocenę odległości poprzez domierzanie siatką celowniczą, ale w HFT nawet dokładne oszacowanie dystansu do celu to jedynie pierwszy krok do sukcesu. Należy jeszcze precyzyjnie określić siłę i kierunek wiatru, jak i nierzadko kąt strzału. Dopiero po wykonaniu tych czynności strzelec może skupić się na kontroli oddechu i pracy na spuście.

Przez większość czasu w trakcie rywalizacji panowała bezwietrzna pogoda, chociaż pojawiały się podmuchy wiatru potrafiące przenieść pocisk znacznie poza punktowaną HZ. W pneumatycznym strzelectwie terenowym, do którego używa się karabinków wystrzeliwujących pocisk z prędkością około 240 m/s, a waga pocisku wynosi ok. 0,5 grama, wiatr wiejący już z prędkością 1–2 m/s przesuwa lecący śrut na dystansie 35–40 m poza punktowaną strefę trafienia. Zatem błąd w ocenie wiatru o zaledwie o 1 m/s praktycznie powodował chybienie HZ, a czasem nawet całej figurki, gdyż na torze wiele celów posiadało naprawdę mało „blachy” wokół czarnych okręgów HZ. Podczas takich warunków nie ma łatwych stanowisk, o czym przekonało się wielu uczestników tej rundy.

Zawody zostały przeprowadzone sprawnie i bez jednego gwizdka. Najtrudniejszym celem imprezy okazała się być figurka na stanowisku 10. Podobnie cel 17 sprawiał uczestnikom równie dużo kłopotów. Była to figurka ostrzeliwana z postawy klęczącej na dystansie 31 m, ale widoczna jedynie w wąskim prześwicie pomiędzy grubymi pniami drzew. Za to na stanowisku 4 strzelcy zanotowali aż 94% celnych trafień do figurki z HZ 15 mm, zamontowanej na drzewie na dystansie 13 m.

Można spekulować, czy mamy obecnie w Polsce najsilniejszą, czy jedną z najsilniejszych lig HFT na świecie. Z pewnością mamy najwięcej zawodników posiadających aktualne tytuły indywidualnych i drużynowych mistrzów świata organizacji WHFTO. Mamy również utytułowanych strzelców, jak Gerard Cebula, posiadających wysokie umiejętności strzeleckie, ale niestartujących w zagranicznych imprezach rangi światowej. Dodając do tego wielu triumfatorów naszych polskich zmagań, wyłania się obraz rozgrywek, w których konkurencja jest ogromna i to na najwyższym światowym poziomie. Takich postaci jak Gerard Cebula, Rafał Zych, Dariusz Kida, Sławomir Opiela, Krzysztof Siuda czy Paweł Minorowicz nie trzeba nikomu przedstawiać i każdy, kto osiągnie wynik bliski ich wynikom, powinien być z siebie naprawdę dumny.

Regulaminy konkurencji w swoich aktualizacjach przesuwają cele coraz dalej zarówno w postawach wymuszonych, jak i dowolnych, przez co tory są z każdym rokiem bardziej wymagające. Za wzrastającą trudnością torów idą w ślad zawodnicy zmuszeni do ciągłego podnoszenia swoich umiejętności. W efekcie osiągane przez czołówkę HFT wyniki nierzadko zbliżają się do maksymalnej możliwej do osiągnięcia liczby punktów, wynoszącej w tej konkurencji 60 (na torze 30‑stanowiskowym). Niemniej, od kilku lat nikomu nie udało się zejść z toru z kompletem punktów.

Dużą niespodzianką zawodów był zatem fakt, że w najsilniej obsadzonej kategorii HFT1 najwyższy możliwy do zdobycia wynik uzyskał Tomasz Kocemba z KKST LOK. Co ciekawe, ostatni raz „komplet” punktów padł w 2016 r. również podczas Pucharu Zimowego na zawodach w Jaworznie, a uzyskał go także, podobnie jak tym razem, Tomasz Kocemba.

Dzięki tak wysokiemu rezultatowi zawodnik z Krakowa pewnie zwyciężył przed Rafałem Zychem i Piotrem Remiszewskim, którzy z wynikami po 57 pkt. stanęli do dogrywki o kolejne stopnie podium. Gerard Cebula, który zdominował pierwsze eliminacje, tym razem stracił kilka pucharowych punktów, przez co w tej kategorii losy Pucharu Zimowego są jeszcze otwarte. Wprawdzie zawodnik z Opola z obecnym wynikiem 291,67% pewnie lideruje w HFT1, ale kilku innych strzelców wciąż zachowuje szanse na końcowe, pucharowe zwycięstwo. W konkurencji HFT2 najwyższy wynik 54 pkt. uzyskał Dawid Dyrycz, drugi był Piotr Knysak, a trzeci Sławomir Opiela. W tej kategorii pretendentów do ostatecznego zwycięstwa jest również kilku i rozstrzygnięcie zapadnie dopiero podczas kolejnych eliminacji.

W FT, dopisując do swojego dorobku kolejną pucharową „setkę”, Dariusz Rup praktycznie zagwarantował sobie tym samym już na półmetku zwycięstwo w całym tegorocznym cyklu. Drugą lokatę zajął Tomasz Wróblewski, a najniższy stopień podium wywalczył Paweł Switowski.

Wśród juniorów zwyciężył Adam Korábečný przed Grzegorzem Wiśniewskim i Zofią Krupą. Najlepszą kobietą zawodów HFT została Zofia Krupa, a FT – Jolanta Wiśniewska, zaś najlepszym weteranem Ireneusz Góral. Po raz trzeci z rzędu ekipa WKFT w składzie Piotr Remiszewski, Rafał Zych i Tomasz Wróblewski pokonała konkurentów w rywalizacji drużynowej i mogła świętować zwycięstwo w końcowym pucharowym rankingu klubowym..

MAREK ZBOREK
DSSR

logo_lacznosc_lok

pzrs

logo_pzk

wot pzk logo

logo_kzr_all

herb_mazowsza_1

herb_wawa

logo_mon_1

logo cslii zagrze

logo_pttk_1

logo pzss

logo_wopr_1

logo_zhp_1

Copyright © 2014. SatAudio.